Kiedy myślimy o zjawisku krytyki religii w ciężkiej muzyce, z reguły przychodzi nam w pierwszej kolejności na myśl black metal i wątki satanistyczne. Znacznie ciekawiej jednak zaczyna się robić wtedy, gdy pewne zachowania katolików zaczyna krytykować ktoś, kto sam przynajmniej w niektórych okresach swojego życia przyznawał się do bycia katolikiem, nieprawdaż? A jeśli do tego dodam, że ten ktoś ma polskie korzenie, zaczyna być naprawdę ekscytująco…
W sumie przedostatnie zdanie powinienem był napisać w czasie przeszłym, gdyż Peter Steele, czyli Petrus T. Ratajczyk, lider i założyciel grupy Type O Negative, zmarł przedwcześnie w roku 2010. Obdarzony grobowym głosem charyzmatyczny wokalista i basista urodził się wprawdzie w Nowym Jorku, lecz jego ojciec i babcia byli Polakami, co tłumaczy katolickie wychowanie, które otrzymał Peter (m.in. przez osiem lat uczęszczał do katolickiej szkoły). Dodajmy też, że sam muzyk w dorosłym życiu również przyznawał się do katolicyzmu, choć w różnym stopniu (w latach 90-tych uważał się za katolika „upadłego” albo „wątpiącego”, powrót do wiary deklarował w wywiadach udzielanych pod koniec życia, np. dla Decibel Magazine czy knac.com). Gdy więc podjął na początku lat 90-tych temat związany z religią katolicką, zwrócił uwagę na pewną wstydliwą dla wielu wyznawców katolicyzmu kwestię. Chodzi o jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów zespołu – kompozycję „Christian Woman” ze słynnego albumu „Bloody Kisses” z 1993 roku, który przyczynił się do dumnego wkroczenia grupy do tzw. mainstreamu.
“Christian Woman” – Type O Negative
Forgive her
For she knows not what she does
A cross upon her bedroom wall
From grace she will fall
An image burning in her mind
And between her thighs
A dying God-man full of pain
When will you come again?
Before him beg to serve or please
On your back or knees
There’s no forgiveness for her sins
Prefers punishment
Would you suffer eternally
Or internally?
For her lust
She’ll burn in hell
Her soul done medium well
All through mass manual stimulation
Salvation
Corpus Christi
She needs
Corpus Christi
Corpus Christi
She’d like to know God
Love God
Feel her God
Inside of her
Deep inside of her
She’d like to know God
Love God
Feel, feel, feel her God
Inside of her
Deep inside of her
Inside of her
Deep inside of her
Jesus Christ looks like me
Jesus Christ
Jesus Christ looks like me
Jesus Christ
„Chrześcijanka” – Type O Negative
Wybacz jej
Bo nie wie, co czyni
Choć krzyż tkwi na ścianie jej sypialni
W niełaskę ona popadnie
Z powodu płomiennej wizji w jej umyśle
I pomiędzy jej udami
Umierający pełen bólu Bóg-człowiek
Kiedy znowu do mnie przyjdziesz?
Przed nim błagaj by mu służyć lub go zadowalać
Na plecach czy na kolanach
Za jej grzechy nie ma przebaczenia
Woli być ukarana
Wolisz cierpieć wiecznie
Czy wewnętrznie?
Z powodu żądzy
Będzie się smażyła w piekle
Jej dusza wypieczona średnio-krwiście
Wszystko z powodu częstej ręcznej stymulacji
Zbawienie
Boże Ciało
Ona potrzebuje
Bożego Ciała
Bożego Ciała
Chciałaby poznać Boga
Kochać Boga
Poczuj jej Boga
W niej
Głęboko w niej
Chciałaby poznać Boga
Kochać Boga
Poczuć, poczuć, poczuć swego Boga
W sobie
Głęboko w niej
W sobie
Głęboko w niej
Jezus Chrystus jest do mnie podobny
Jezus Chrystus
Jezus Chrystus wygląda jak ja
Jezus Chrystus
Nowojorski zespół Type O Negative (czy także Type O’ Negative) w 1993 roku. Skan z wkładki płyty “Bloody Kisses”.
Tytułowa chrześcijanka jest bez wątpienia mocno wierzącą kobietą (bo przecież krzyż tkwi na ścianie jej sypialni). Protoplastką postaci przedstawionej w piosence była ex-dziewczyna Petera, co opisał w wypowiedzi dla czasopisma Revolver w taki oto sposób: „była rzymską katoliczką, tak jak ja, rozładowywała się trochę poprzez łamanie zasad. Przykładowo, prosiła mnie o przebranie się za księdza i, cóż, chyba możecie sobie wyobrazić, co się potem działo”. W samym przebieraniu się w celu wzmocnienia seksualnych doznań nie ma chyba za wiele złego, problem jednak w tym, że zgodnie z nauką Kościoła katolickiego nie powinno się w ogóle uprawiać seksu przed ślubem. Tymczasem z powodu płomiennej wizji w umyśle tytułowej „Christian Woman” bez dwóch zdań nie do końca jest tylko obrazem religijnym, gdyż płonie on również pomiędzy jej udami.
Ziemskie pragnienia, stojące u podstaw tego obrazu, potwierdza zresztą także padające w chwilę potem pytanie: kiedy znowu przyjdziesz? W tym pytaniu mamy do czynienia zresztą z przewrotną grą słów, na którą warto zwrócić uwagę. W zasadzie zwrot ”when will you come again?” można w tym kontekście przetłumaczyć równie dobrze jako „kiedy znów dojdziesz”, jednak w tym kontekście chodzi chyba nie o „dochodzenie” partnera tytułowej chrześcijanki, a jej samej. Dlatego ostatecznie pozostałem przy tłumaczeniu „kiedy znowu przyjdziesz”. Dodajmy, że identycznie brzmiące co do wymowy, lecz nieco inaczej napisane pytanie ”when will you cum again?” nie pozostawiałoby żadnych wątpliwości interpretacyjnych i oznaczałoby wprost: „kiedy dojdziesz” (ang. „to cum” oznacza właśnie „osiągnąć orgazm”).
Nieoficjalny teledysk do utworu “Christan Woman”, reżyserowany i nagrany ponoć oryginalnie przez “Nastyprimate” na taśmie hi8, tuż przed oficjalnym teledyskiem. (źródło: YT)
Wbrew pozorom nie chodzi tutaj jednak tylko o to, że bohaterka tekstu jest chrześcijanką, która łamie szóste przykazanie. Owszem, z treści „Christian Woman” wynika bez dwóch zdań, że tak jest, ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Jaki zatem czeka bohaterkę utworu los, nietrudno się domyślić: za jej grzechy nie ma przebaczenia. I dalej: z powodu żądzy będzie się smażyła w piekle. Jej dusza wypieczona średnio-krwiście, co ma chyba oznaczać, że poradziła sobie na ziemskim padole niezbyt dobrze. Tym niemniej, ponieważ jest wierząca, Peter dodaje, że… potrzebuje Bożego Ciała i w tym momencie znów mamy do czynienia z grą słów: ang. Corpus Christi to rzeczywiście anglojęzyczne określenie święta Bożego Ciała, obchodzonego w drugi czwartek po zielonych świątkach. W tym kontekście jednak chodzi prawdopodobnie o bardziej dosłowną, cielesną potrzebę doznania Bożego ciała, o czym Peter śpiewa tak: chciałaby poznać Boga, kochać Boga, poczuć, poczuć, poczuć swego Boga w sobie, głęboko w niej. Zdaje się więc, że bohaterka tekstu chciała widzieć w swym długowłosym partnerze (czyli w Peterze)… Jezusa.
Chyba dlatego w chwilę później Peter śpiewa chciałaby poznać Boga, kochać Boga – czasownik „poznać” ma tutaj bez wątpienia znaczenie powszechnie określane mianem „biblijnego”, oznaczającego seks. Ten trop można dostrzec także w finałowych słowach liryki Petera: Jezus Chrystus jest do mnie podobny, Jezus Chrystus wygląda jak ja. Wizerunek Chrystusa podniecał więc bohaterkę tekstu seksualnie, co podobno się zdarza. Pisze o tym kleryk z seminarium duchownego o pseudonimie Gypsyjazzbo w serwisie songmeanings.com, komentując ten tekst: „Pete mówi o koncepcji, o której wiele się mówi […], gdy kobieta odczuwa rzeczywisty fizyczny pociąg do Boga i Chrystusa. Oczywiście wiele osób nie mówi otwarcie na ten temat, ale kto zaprzeczy, że tak nie bywa?”
Chyba najlepszym zwieńczeniem tekstu jest paradoksalnie jego początek, w którym Peter, osądzając tytułową chrześcijankę, zwraca się tak jakby do Boga, śpiewając wybacz jej, bo nie wie, co czyni (odwołanie do ew. według św. Łukasza <23, 34>: „lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią»” – to moment, w którym Jezus zwraca się do Boga, będąc już ukrzyżowanym). Krótko podsumowując, ten tekst krytykuje nie samo chrześcijaństwo, lecz postawę sprzeczną z zasadami wiary.
Ciekawe jest to, że do utworu powstały dwa różne teledyski. Ten bardziej popularny, wyreżyserowany przez Jona Reissa, zrealizowany został do „radiowej” wersji piosenki o długości cztery minuty i dwadzieścia siedem sekund. Drugi teledysk wykorzystuje znacznie dłuższą, albumową wersję ”Christian Woman”, która trwa osiem minut i pięćdziesiąt osiem sekund. Oba teledyski są dostępne na wideo „After Dark” z 1998 roku. Podobno powstała też mutacja jednej z tych wersji z nieco zmienionym, złagodzonym tekstem, przeznaczona do rozpowszechniania w nieco bardziej purytańskich stacjach telewizyjnych.
Uaktualnienie artykułu 6.09.2025 (autor dziękuje za uwagi krytyczne do tekstu Barbarze Ka oraz Michałowi Korfantemu!)









0 komentarzy