Marzenia Ozzy’ego w “Dreamerze”

Muzycy heavymetalowi wydają się w swoich tekstach poruszać bardzo trudne tematy i opowiadać naprawdę ciężkie historie. Tak na pierwszy rzut oka trudno sobie wyobrazić, że mają czasem chwile słabości i tak po prostu, zupełnie jak jacyś słabeusze, marzą. A jeśli już, to chyba mało kto się spodziewa, że uczynią to w świetle reflektorów.

Ozzy Osbourne jest jednak artystą na tyle nieszablonowym, że nie miał z tym większego problemu, dowodząc tym samym raz jeszcze, że heavy metal nie zna granic i opowiada nie tylko o ludobójstwach, zagładach, depresji, złu, diabłach i szatanach oraz zepsutych do cna wykolejeńcach, ale potrafi też opisywać ludzkie marzenia, i to nie tylko te małe, ale także te wielkie, dotyczące przyszłości naszej planety. Ten ostatni temat Ozzy podjął w pięknej balladzie „Dreamer”, opisując swoje pragnienia lepszego jutra dla naszej cywilizacji.

Okładka płyty "Down To Earth" - Ozzy Osbourne

Ozzy Osbourne, album „Down To Earth” (2001)

Ciekawe jest na pewno to, że nawiązał w tym utworze do słynnego „Imagine” Johna Lennona z 1971 roku. Ozzy nigdy nie ukrywał, że był wielkim fanem talentu The Beatles i wspomnianej piosenki Johna Lennona, w której ten ostatni określa siebie jako marzyciela właśnie (mówi o tym fragment „you might say I’m a dreamer, but I’m not the only one”, czyli „możesz powiedzieć, że jestem marzycielem, ale nie jestem jedyny”). Co więcej, były wokalista Black Sabbath nazwał „Dreamera” swoim „Imagine”! I, co bardzo istotne, choć „Dreamer” powstał pod koniec lat 90-tych XX wieku, Ozzy zdecydował się na publikację utworu dopiero po ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku. Zobaczmy zatem, w jaki sposób Osbourne odnosi się do „Imagine”.

“Dreamer” – Ozzy Osbourne

Du Gazing through the window at the world outside
Wondering will Mother Earth survive
Hoping that mankind will stop abusing her, sometime

After all there’s only just the two of us
And here we are still fighting for our lives
Watching all of history repeat itself, time after time

I’m just a dreamer, I dream my life away
I’m just a dreamer, who dreams of better days

I watch the sun go down like everyone of us
I’m hoping that the dawn will bring a sign
A better place for those who will come after us, this time

I’m just a dreamer, I dream my life away oh yeah
I’m just a dreamer, who dreams of better days

Your higher power maybe God or Jesus Christ
It doesn’t really matter much to me
Without each others help there ain’t no hope for us
I’m living in a dream of fantasy, oh yeah yeah yeah!

If only we could all just find serenity
It would be nice if we could live as one
When will all this anger, hate and bigotry be gone?

I’m just a dreamer,
    I dream my life away (today)
I’m just a dreamer,
    who dreams of better days (okay)
I’m just a dreamer,
    who’s searching for the way (today)
I’m just a dreamer,
    dreaming my life away (oh yeah yeah yeah)

„Marzyciel” – Ozzy Osbourne

Wpatrując się w świat za oknem
Zastanawiam się, czy Matka Ziemia przetrwa
Mam nadzieję, że ludzkość kiedyś przestanie ją dręczyć

W końcu jest nas tylko dwóch
Wciąż walczących o swe życie
Patrzymy, jak historia ciągle zatacza koło, wciąż i wciąż

Jestem tylko marzycielem, marnuję czas na fantazjach
Jestem tylko marzycielem, który marzy o lepszych dniach

Patrzę, jak słońce zachodzi, jak każdy z nas
Mam nadzieję, że świt przysienie znak
Lepsze miejsce dla tych, co przyjdą po nas

Jestem tylko marzycielem, marnuję czas na fantazjach
Jestem tylko marzycielem, który marzy o lepszych dniach

Twą siłą wyższą może być Bóg albo Jezus Chrystus
Tak naprawdę nie ma to dla mnie znaczenia
Bez wspierania się nawzajem nie ma dla nas nadziei
Żyję w świecie fantazji, o tak, tak, tak!

Gdybyśmy tylko mogli znaleźć ukojenie
Byłoby miło, gdybyśmy mogli żyć zjednoczeni
Kiedy się skończy cały ten gniew, nienawiść i dewocja?

Jestem tylko marzycielem,
    marnuję czas na fantazjach (dziś)
Jestem tylko marzycielem,
    który marzy o lepszych dniach (okej)
Jestem tylko marzycielem,
    który szuka drogi (dziś)
Jestem tylko marzycielem,
    chcącym wyśnić moje życie (o tak, tak, tak)

John Lennon w teledysku do Imagine, 1971 r.

John Lennon w teledysku do “Imagine” z 1971 roku w swoich charakterystycznych okularach (źródło: YouTube)

Piosenka w wielu momentach rzeczywiście może się kojarzyć z „Imagine” Johna Lennona. Na wstępie artysta wcielający się w rolę tytułowego „marzyciela” wpatruję się w świat za oknem, czyli poprzez symboliczną barierę oddzielającą go od rzeczywistości. Muzyk śpiewa: zastanawiam się, czy Matka Ziemia przetrwa; mam nadzieję, że ludzkość kiedyś przestanie ją dręczyć. To być może dość pospolita refleksja, zachęca nas jednak do przemyśleń na temat degradacji środowiska i prawdopodobnie ma stanowić tylko wstęp do nawiązania do utworu Lennona, gdyż już w chwilę potem pada: jest nas tylko dwóch, wciąż walczących o swe życie. Dwóch, gdyż Lennon śpiewał „nie jestem jedyny”. Jest natomiast zastanawiające, dlaczego Ozzy dodaje do tego niepokojące wciąż walczących o swe życie. Najpierw pomyślałem, że może chodzi o to, iż nasze ziemskie życie nie jest wcale łatwe i często naprawdę musimy ciężko walczyć, by zapewnić godny byt sobie i naszym rodzinom. Zaraz potem przyszło mi jednak do głowy, że przecież Ozzy chyba nie należy do tych, którzy mają z tym jakimś problem, więc to raczej nie o to idzie.

Ozzy Osbourne w teledysku "Dreamer' z 2002 r.

Ozzy Osbourne w teledysku do “Dreamer” z 2002 roku (teledysk był nakręcony rok po wydaniu płyty). Charakterystyczne okulary, prawda? (źródło: YouTube)

Myślę, że zamysł Ozzy’ego jest głębszy niż wynikałoby to z powierzchownego rozumienia tekstu. Moim zdaniem autor stawia się w jednym szeregu z Lennonem w walce o lepsze jutro dla nas wszystkich. Trzeba jednak zauważyć, że autor „Imagine” zawarł w swojej piosence znacznie szerszy opis, jak wyobraża sobie to lepsze jutro ludzkości. Sądzę też, że Ozzy nie próbuje podać w liryce „Dreamera” szerszego opisu lepszego świata celowo. Po pierwsze, hippiesowska wizja zawarta w „Imagine”, w którą Lennon chyba wierzył, już się zdezaktualizowała i chyba można ją uznać za utopijną (co ciekawe, muzyk przyznał kiedyś, że „Imagine”… „jest praktycznie manifestem komunistycznym”, chociaż zaprzeczał, jakoby był powiązany z jakimkolwiek skrajnie lewicowym ugrupowaniem). Osbourne’owi pozostało zatem – i to po drugie – tylko marzenie o lepszym świecie, które wydaje się czymś w rodzaju snu niemożliwego do spełnienia. Mówi o tym zresztą w pewnym momencie wprost: żyję w świecie fantazji, o tak!

Ozzy śpiewa więc w refrenie: jestem tylko marzycielem, marnuję czas na fantazjach; jestem tylko marzycielem, który marzy o lepszych dniach. A dodać tutaj trzeba, że zwrot „to dream away” ma dwa znaczenia – jedno, idiomatyczne, które wykorzystuję prawie w całym tekście (marnuję czas na fantazjach) i drugie, bardziej pospolite, które wykorzystałem jeden raz w ostatniej linijce tłumaczenia (chcę wyśnić moje życie). Powód jest prosty: w całym tekście Ozzy moim zdaniem tylko fantazjuje o lepszym świecie (bo, w przeciwieństwie do Lennona, prawie nie podaje żadnych sposobów na przekształcenie tego świata w lepsze miejsce), natomiast na koniec mówi: jestem tylko marzycielem, który szuka drogi, co oznacza, że chciałby żyć w lepszym świecie, choć nie umie znaleźć na to recepty. To właśnie dlatego w chwilę potem słowa „I’m just a dreamer, dreaming my life away” zdecydowałem się przełożyć jako jestem tylko marzycielem, chcącym wyśnić moje życie, które trochę zmieniają wydźwięk tych słów w języku polskim, a wszystko dlatego, że w tym momencie Ozzy chyba jest, jak mi się wydaje, trochę bardziej serio.

Dodam jeszcze, że nie zgadzam się z ocenami tych, którzy sugerują, że określenie „marzyciel” jest tutaj używane z dumą. Moim zdaniem tekst dobitnie świadczy o tym, że Ozzy raczej trochę wstydzi się tego marzycielstwa, uznając je chyba za swoją słabość, co nie umniejsza wcale jego marzenia o lepszych dniach. Powstaje zatem pytanie, dlaczego?

Brak wizji lepszego świata jest w tekście Osbourne’a bardzo wymowny. Śpiewając w 1971 roku „Imagine” Lennon był pionierem nowego myślenia, nowej wizji świata, która z czasem upadła w zderzeniu z rzeczywistością. Pisząc „Dreamera” pod koniec lat 90-tych Ozzy już o tym wiedział, nie chciał więc z jednej strony sprzedawać przebrzmiałych idei swoim fanom, a po drugie podkreślił w ten sposób beznadzieję tkwiącą w marzeniach niemożliwych do spełnienia, co bez dwóch zdań jest bardziej „heavymetalowe”. Krótko mówiąc, doszedł pewnie do wniosku, że fani ciężkiej muzy z całą pewnością będą woleli usłyszeć czający się w tle smutek i żal niż utopijną wizję świata. Świadczy o tym chociażby wers byłoby miło, gdybyśmy mogli żyć zjednoczeni. Padają też słowa patrzymy, jak historia ciągle zatacza koło, wciąż i wciąż, które można uznać za dowód, że Osbourne doskonale rozumie, iż wszelkie próby wprowadzenia jakichkolwiek zmian kończą się zawsze tak samo. Ozzy nie zastanawia się w tekście, dlaczego; zamiast tego zadaje inne, proste, ale bardzo wymowne pytanie: kiedy się skończy cały ten gniew, nienawiść i dewocja?

Końcowy kadr z teledysku Ozzy Osbourne "Dreamer"

Końcowy kadr z teledysku “Dreamer”. Wspólna, rodzinna śmieć na mrozie. Wygląda na szczęśliwą… więc może o to chodzi Ozzy’emu – odejdźmy zadowoleni z życia, bez wyrzutów sumienia, zjednoczeni, nawet jesli świat (ziemia) nas nie wytrzymała… (źródło: YouTube)

Ozzie i jego 8-letnia, śmiertelnie chora fanka Grace Morgan

Tak chcielibyśmy postrzegać Ozzy’ego –  pomagającego, współczującego marzyciela. Kadr z prawdopodobnie fake’owego (wygenerowanego przez AI) filmu, w którym Ozzy pochyla się nad tragedią śmiertelnie chorej dziewczynki, której ostatnim marzeniem jest wysłuchanie na żywo właśnie “Dreamera”. (źródło: YouTube)

W tekście piosenki nie znajdziemy odpowiedzi na to ostatnie pytanie wprost. Pewną wskazówką może być chyba uwaga, że nie ma znaczenia, jaki wyznajemy światopogląd czy religię. Wokalista śpiewa: twą siłą wyższą może być Bóg albo Jezus Chrystus; tak naprawdę nie ma to dla mnie znaczenia. Nie ma, gdyż ważne jego zdaniem jest co innego: bez wspierania się nawzajem nie ma dla nas nadziei – słyszymy. To bardzo ważna i wymowna uwaga – jeśli szukamy w tekście jakiejś recepty na to, jak uczynić ten świat lepszym, to chyba te słowa są najbardziej wymowne: Ozzy dyskretnie podpowiada nam, że nie należy szukać pomocy w istotach nadprzyrodzonych, lecz raczej trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. To z pewnością dlatego śpiewa, że bez wspierania się nawzajem nie można liczyć na to, byśmy kiedykolwiek mogli żyć zjednoczeni, czyli tak naprawdę w lepszym świecie.

Oficjalny teledysk do utworu “Dreamer” z 2002 roku (źródło: YouTube)

Jak to ujmuje serwis groove.pl, Ozzy Osbourne śni więc o świecie pozbawionym wad, miejscu, gdzie ludzie żyją szczęśliwie, stanowiąc jedność. Pewnie nie będę zbyt odległy od prawdy, że każdy z nas tak naprawdę czasem wzdycha do księżyca z podobną refleksją w sercu, niezależnie od tego, jak twardo stąpa po ziemi. Słowa refrenu, w połączeniu z liryczną muzyką, pozostawiają na pewno w każdym słuchaczu ślad, wtłaczając do ich serc i umysłów chęć przekształcenia pięknych marzeń o lepszym świecie w rzeczywistość. Czy muzycy mogą zrobić coś więcej?

Nakręcony do utworu teledysk powstał rok po premierze płyty „Down To Earth”, na której znalazł się „Dreamer”, i nie zawiera chyba niczego, co wzbogaciłoby znacząco wydźwięk piosenki. Uwagę zwraca tylko udział obecnego basisty Metalliki, Roberta Trujillo, ówcześnie grającego w zespole Osbourne’a.

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

NAJNOWSZE ANALIZY TEKSTÓW

Zapisz się na mój newsletter, a będziesz na bieżąco i so close, no matter how far.
Z nowymi analizami, z nowymi sensami, których się tu doszukuję In The Name Of Heavy Metal. Howgh!

Loading

*Wyrażam zgodę na otrzymywanie od inthenameofheavymetal.pl newslettera z informacjami o nowych artykułach opublikowanych w serwisie, przesyłanym środkami komunikacji elektronicznej.