Black Sabbath i ciemne moce “świń wojny”

Aż trudno w to uwierzyć, ale pierwsza płyta Black Sabbath ukazała się w roku 1970, czyli 55 lat temu! Początki zespołu sięgają jeszcze dalej, bo roku 1968. Biorąc pod uwagę lipcowy uroczysty ostatni koncert grupy, zespół pozostawał w stanie mniej lub bardziej wzmożonej aktywności przez rekordowe 57 lat. Nie do przecenienia są także gigantyczne zasługi muzyków formacji dla formowania się gatunku. Na łamach InTheNameOfHeavyMetal opisywany był już słynny „Paranoid”, teraz przyglądam się treści innego utworu z tej samej płyty, „War Pigs”.

Co ciekawe, pierwotnie kawałek ten miał się nazywać „Walpurgis”, czyli „Noc Walpurgi”. Jak stwierdził Geezer Butler, autor tekstu: „Noc Walpurgii to coś jak Boże Narodzenie dla satanistów. […] Gdy zaprezentowaliśmy to wytwórni, stwierdzili, że „Walpurgis” brzmi zbyt szatańsko. I to dlatego zmieniliśmy tytuł na „War Pigs”, ale nie ruszaliśmy tekstu, bo był już ukończony”.

Black Sabbath "Paranoid" (1970)

Black Sabbath, album „Paranoid” (1970)

Noc Walpurgi obchodzona była u starożytnych plemion germańskich w charakterze święta zmarłych lub złych duchów. Bardziej jednak jest znana jako noc, w trakcie której w górach Harzu odbywały się sabaty czarownic. Z tego właśnie powodu wytwórnia Warner Brothers zażądała od muzyków zmiany tytułu utworu, tym bardziej, że miał on pierwotnie stać się tytułem całej płyty. Ostatecznie krążek nazwano również od innego utworu, słynnego „Paranoid”.

W 1970 roku, gdy nagrywany był „War Pigs” i cały album, tematyka związana z ciemnymi mocami była, jak widać, traktowana z ogromną ostrożnością. W tamtym czasie przemysł muzyczny po prostu nie zorientował się jeszcze, że „szatany” się całkiem dobrze sprzedają, i znacznie bardziej się obawiał zmasowanej krytyki ze strony środowisk konserwatywnych, niż obecnie.

Noc Walpurgi na wzgórzu  Heiligenberg w 2007 roku

Noc Walpurgii w dzisiejszych czasach – obchody “święta” na wzgórzu Heiligenberg w Heidelbergu (Niemcy) w 2007 roku. (źródło: Wikipedia)

“War Pigs” – Black Sabbath

Generals gathered in their masses 
Just like witches at black masses 
Evil minds that plot destruction 
Sorcerer of death’s construction 

In the fields the bodies burning 
As the war machine keeps turning 
Death and hatred to mankind 
Poisoning their brainwashed minds
Oh, Lord, yeah

Politicians hide themselves away 
They only started the war 
Why should they go out to fight? 
They leave that role to the poor 
Yeah

Time will tell on their power minds 
Making war just for fun 
Treating people just like pawns in chess 
Wait ’till their judgement day comes
Yeah

Now in darkness world stops turning 
Ashes where their bodies burning 
No more war pigs have the power 
Hand of God has struck the hour 

Day of judgement, God is calling 
On their knees the war pigs crawling 
Begging mercies for their sins 
Satan laughing, spreads his wings 
Oh, Lord, yeah

„Świnie wojny” – Black Sabbath

Generałowie gromadzący się na swoich odprawach
Niczym czarownice na czarnych mszach
Zbrodnicze umysły spiskując, planują zagładę
Czarnoksiężnicy, kreatorzy śmierci

Tam na polach płoną ciała
W rytm kręcącej się machiny wojennej
Śmierć i nienawiść do ludzkości
Zatruwają ich chore umysły
Och, Panie, tak

Politycy się pochowali
Oni tylko rozpoczęli wojnę
Dlaczegóż to mieliby iść walczyć?
Zostawiają tę rolę biedakom
Tak

Czas pokaże, że ich potężne umysły
Wywołują wojnę tylko dla zabawy
Traktują ludzi tak jak pionki w szachach
Poczekajmy – dzień sądu nadejdzie i dla nich
Tak

W ciemnościach świat się zatrzymał
Płonące ciała zmieniły się w popioły
Świnie wojny utraciły już swą władzę
Ręka Boga wskazuje, że wybiła godzina

Sądu ostatecznego, Bóg wzywa
Świnie wojny pełzają na kolanach
Błagają o litość za swoje grzechy
Szatan śmieje się, rozpościerając swe ramiona
Och, Panie, tak

Black Sabbath, 1970, zdjęcie z Billboard

Zespół Black Sabbath w 1970 roku – zdjęcie promocyjne z magazynu Billboard. Od lewej: Geezer Butler, Tony Iommi, Bill Ward i Ozzy Osbourne (źrodło: Wikipedia)

Jak widać, szatan w utworze nie występuje w roli, w której pojawia się np. w tekstach zespołów blackmetalowych. Obawy wytwórni przed uznaniem płyty za godną potępienia z powodu dotykania tematyki okultystycznej czy satanistycznej należy uznać za mocno przesadzone, producenci woleli jednak dmuchać na zimne niż zostać zmuszonym do tłumaczenia się. Kto by tam zagłębiał się w czytanie tekstów jakichś tam długowłosych pseudoartystów…

W każdym razie, tekst „War Pigs” dość klarownie wskazuje, że zdaniem autora tekstu źródłem największego zła w zimnowojennym świecie byli wywołujący wojny generałowie i politycy. Wojna w głowie Geezera Butlera jawiła się najwyraźniej jako zło największe – w wywiadzie dla amerykańskiego serwisu Noisecreep powiedział: „dla mnie wojna była jednym wielkim szatanem”. Autor tekstu doskonale wie, że politycy i generałowie są zbyt cwani, by samemu walczyć; zostawiają tę rolę biedakom. Zbrodnicze umysły cały czas spiskują, planując zagładę i twierdzi, że wywołują wojny tylko dla zabawy. Zdawałoby się – ponura wizja.

Butler nie jest jednak tak do końca pesymistą; wierzy, że w końcu ręka Boga wskaże, że wybiła godzina sądu ostatecznego, na którym świnie wojny będą pełzać na kolanach, błagając o litość za swe grzechy. Oczywiście spotka je nieuchronna kara, gdyż trafią wprost w objęcia szatana. Jak dla mnie, ten tekst, napisany ponad pół wieku temu (perkusista grupy, Bill Ward, twierdzi, że pierwsze wykonanie utworu miało miejsce już w 1968 roku w jednym z klubów w Szwajcarii!), brzmi dziś już trochę naiwnie; znacznie ważniejsze jest jednak to, że liryka niesie z sobą jak najbardziej pozytywne przesłanie antywojenne.

Co ciekawe – Geezer Butler twierdzi, że tekst miał na celu skrytykowanie przede wszystkim trwającej wtedy wojny wietnamskiej, a także „tych bogatych polityków i bogatych ludzi, którzy rozpoczynają wszystkie wojny dla zysku, a wysyłają na nie biedaków, by za nich umierali”. Dla kontrastu słynny wokalista Sabbathów – Ozzy Osbourne – stwierdził podobno, że muzycy… nie mieli zielonego pojęcia, co się dzieje na wojnie w Wietnamie. Cóż, minęło już wiele lat od tamtego czasu, możliwe, że muzycy niedokładnie już po prostu pamiętają, co wtedy naprawdę wiedzieli i myśleli.

Protest przeciwko wojnie w Wietnamie w Londynie w 1968 roku

Masowe protesty przeciwko wojnie w Wietnamie w Wielkiej Brytanii. Zdjęcie przedstawia starcia policji z demonstrantami na Grosvenor Square w Londynie w marcu 1968 r. (źródło: The Guardian)

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

NAJNOWSZE ANALIZY TEKSTÓW

Marzenia Ozzy’ego w “Dreamerze”

Marzenia Ozzy’ego w “Dreamerze”

Muzycy heavymetalowi wydają się w swoich tekstach poruszać bardzo trudne tematy i opowiadać naprawdę ciężkie historie. Tak na pierwszy rzut oka trudno sobie wyobrazić, że mają czasem chwile słabości...

czytaj dalej

Zapisz się na mój newsletter, a będziesz na bieżąco i so close, no matter how far.
Z nowymi analizami, z nowymi sensami, których się tu doszukuję In The Name Of Heavy Metal. Howgh!

Loading

*Wyrażam zgodę na otrzymywanie od inthenameofheavymetal.pl newslettera z informacjami o nowych artykułach opublikowanych w serwisie, przesyłanym środkami komunikacji elektronicznej.